Krótka wersja: fantastyczny spot, szeroki, dużo miejsca do nauki i dla pływających - nie ma problemu z wjeżdżaniem na uczących się :) Świetna infrastruktura bazy Element a do tego „stary, poczciwy i zaufany” EASY SURF.
Długa wersja:
Od wejścia na spot czuliśmy się jak w domu. Może to zasługa świetnych filmików Marty na social media, a może po prostu miło zobaczyć znajome twarze w nowym miejscu.
Spot sam w sobie mega: pływaliśmy bez względu na poziom wody. Nie ma problemu z brakiem wyjścia przez pływy. Rafa nie stanowi problemu. Prawie jej nie ma, naliczyłam dwie ‚zbitki’ po których i tak się dało przepłynąć na najniższym stanie wody.
Pływa się szeroko: halsy generalnie mega długie od jednej części do drugiej tak, ze nie ma problemu ze znalezieniem miejsca dla siebie.
Do tego na głębokiej wodzie można spotkać delfiny:))) bajer! Jeden się ze mną przywitał:)))
Baza: super wyposażona, jest gdzie pochillowac, jest gdzie się przebrać, jest duży storage. Jest też coś pysznego zjeść, żeby naładować baterie. Nie było ani jeden brakującej ‚rzeczy’.
Obsługa: to chyba powód, że czuliśmy się jak u siebie. Fantastyczna, przyjazna atmosfera i zaufani instruktorzy, do których kursanci wracają albo polecają dalej.
Wszyscy pomocni: nie było nic nie do załatwienia. A do tego z uśmiechem :)))
Trudno o lepszy spot: ps. Do 2017 roku stawiałam, że do Egiptu nie pojadę. Właśnie wróciłam z 6tej wizyty w El Gounie.